2002/2003

Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów

Ruch Chorzów Zagłębie Lubin 2003-05-21 277 km I liga

Relacja / opis

Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów (2:1)

sezon 2007/2008 - 22.03.2008 godz. ... /2:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
450     parking 1100 parking 2300

Video


Relacja

   Drugi raz z rzędu Wielką Sobotę spędziliśmy na Dolnym śląsku. Rok temu trafił nam się wyjazd do Wrocławia, tym razem nieco dalej, bo do Lubina. Chociaż Zagłębie Lubin nie przyjmuje u siebie zorganizowanych grup kibiców przyjezdnych (ze względu na remont stadionu), to jednak mieliśmy zapewnienie ze strony sympatyków tego klubu, że pomogą nam wejść na mecz.Do Lubina zdecydowaliśmy się jechać samochodami i autokarami. Zbiórkę zaplanowaliśmy na Cichej o godz. 11:00. Tradycyjnie, na miejscu okazało się, że więcej jest chętnych na wyjazd, niż miejsc w autobusie.


Wszystkich udało się jednak rozlokować w samochodach. Przed wyjazdem, policja chciała nas przekonać o bezzasadności naszej podróży do Lubina (pokazując pismo z Lubina, że nie zostaniemy wpuszczeni na mecz), jednak nie zważaliśmy na to uwagi i przed godziną 12:00 wyjechaliśmy z parkingu klubowego. Podróż do Lubina minęła bardzo spokojnie. O dziwo, towarzyszyły nam bardzo małe ilości "zbędnego balastu", a chwilami jechaliśmy sami. Cała kolumna pojazdów, tj. 72 samochody (w niektórych powywieszane szaliki, a w jednym nawet flaga "Legenda bez końca") oraz 2 autokary na miejsce dojechały około godz. 16. Kupno biletów oraz wejście na stadion poszły bardzo sprawnie. Niemal wszyscy wchodzimy do jednego sektora, część zostaje na koronie stadionu.


W sumie tego dnia melduje nas się ok. 450 osób. Jesteśmy bez fan. Sympatycy Zagłębia na płocie rozwieszają kilka flag, w tym łączoną z Lechem Poznań. Pojawia się także transparent "Inwazja na Łódź", bowiem w następnej kolejce "Miedziowi" zagrają z ŁKS-em. Jak podawał spiker, koszt ich wyjazdu przy kupnie biletu tego samego dnia wynosił 70 złotych, a w następnych już 85 złotych! Aż strach pomyśleć co by się działo na Ruchu, gdyby u nas tyle kosztowały wyjazdy :) Od początku meczu jedziemy głośno z dopingiem. Kilka razy pozdrawiamy nasze zgody, staramy się także jak najdłużej śpiewać "Naszym klubem HKS..."


Jako, że w następnej kolejce zagramy u siebie z "Kolejorzem", kilka piosenek poleciało również w ich stronę. Nie pozostało to bez echa na sektorach zajmowanych przez gospodarzy i przez chwilę na trybunach zaiskrzyło. Fani z Lubina oprócz głośnego "Lech, Lech Kolejorz" oraz "Pyrlandia, Pyrlandia, Pyrlandia" zaczęli "pozdrawiać" Widzew. Wymiana "uprzejmości" trwała kilka minut. Mimo porażki, dziękujemy piłkarzom za zaangażowanie i przybijamy z nimi piątki. Po meczu szybko opuszczamy stadion i kierujemy się w kierunku Chorzowa. Podróż mija spokojnie, niektórzy meldują się w domach po godz. 22, natomiast główna ekipa na Cichej zjawia się ok. 23. Tego dnia nastąpił koniec układu między PF, a HZL.

źródło: Niebiescy.pl

Info

Data: 2003-05-21
Dystans: 277 km
Rozgrywki: I liga